Węgry – analiza wyborów parlamentarnych 2022

Węgry w ostatnim czasie najczęściej pojawiały się w serwisach informacyjnych, w związku z wyborami parlamentarnymi. To nie jedyne wybory, w jakich ostatnio Węgrzy decydowali o swojej przyszłości. 

Początki 

Żeby zrozumieć, co stało się u naszych południowych sąsiadów, należy krótko prześledzić kilkanaście ostatnich lat Węgier. Fidesz, czyli Węgierski Związek Obywatelski, to partia polityczna o zabarwieniu konserwo-narodowym, wpisująca się w dyskurs prawej strony sceny politycznej. Funkcjonuje od 1988 roku, a jej liderem jest dobrze wszystkim znany Viktor Orban, 59-letni Węgier i zarazem premier, przez którego Węgry są rządzone od 2010 roku.

Nowa prezydent 

Od 10 marca 2022 roku Węgry mają nową panią prezydent – Katarinę Novak. Należy pamiętać, że w tamtejszym systemie politycznym prezydent ma miejsce zdecydowanie mniej znaczące, niż premier. Być może dlatego jej wybór i rozpoczynająca się kadencja umknęły uwadze mediów. Prezydent zostaje wybrany przez Parlament (to jednoizbowy organ składający się ze 199 posłów). Do dokonania wyboru potrzeba większości 2/3 (daje to 133 głosy), a tę większość posiada obecny rząd. 

Może nie będzie to zaskoczeniem, ale nowa prezydent powiązana jest z partią Fidesz (do tej pory piastując w niej miejsce wiceprzewodniczącej). 

Na zachodzie bez zmian 

3 kwietnia 2002 roku odbyły się wybory parlamentarne.
W przewidywaniach można było usłyszeć, że „wygra Fidesz”, ale chyba nieliczni spodziewali się takiego wyniku. Fidesz uzyskał większość 2/3 w parlamencie. 

To już 4 wygrana Fideszu z rzędu. Według ustaleń partia uzyskała 55% poparcia a opozycja uzyskała 33% (Zjednoczeni dla Węgier), a „Nasza Ojczyzna” uzyskał 6,45%. Daje to 134 miejsca dla Fideszu i koalicji Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej, 58 dla Zjednoczonych Węgier, 7 dla Naszej Ojczyzny. 

Po ogłoszeniu pierwszych wyników wyborów Orban miał powiedzieć: „wygrana jest w istocie zwycięstwem nie tylko nad opozycją, lecz także nad „międzynarodową lewicą, brukselskimi biurokratami, zagranicznymi mediami i nawet prezydentem Ukrainy, którzy połączyli swoje siły przeciwko nam””. 

Polak, Węgier, dwa bratanki 

Mając na celu dobro rozwoju demokracji, do Węgrzech została zaproszona organizacja, mająca na celu sprawdzać prawidłowość przebiegu wyborów. Dlaczego była to polska fundacja Ordo Iuris? 

Zazwyczaj to Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie zajmuje się obserwacją przebiegu wyborów i weryfikacją ewentualnych nieprawidłowości. Jest to szczególnie ważne w młodych demokracjach i takich, gdzie kandydaci mają bardzo wyrównane szanse. Jak to opisał rzecznik obecnego premiera Węgier „w obliczu rosnących obaw o bezstronność (…) OBWE celem misji jest przywrócenie zaufania publicznego do procesów wyborczych i obserwatorów międzynarodowych”. Węgry postawiły na organizację o wątpliwej opinii. 

Ordo Iuris to tak naprawdę Fundacja Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Siedziba fundacji znajduje się w Warszawie, a jej prezesem jest Jerzy Kwaśniewski. Poza propagowaniem skrajnych poglądów i rozwiązań prawnych Ordo Iuris wielokrotnie było oskarżane o swoje bliskie związki z Rosją. Część z tych powiązań jest oficjalna (m.in. współpraca ze Światowym Kongresem Rodzin), część to jedynie teorie bez potwierdzenia. Dlaczego Węgrzy zdecydowali się na takie rozwiązanie? Motywów jest wiele, ale trzeba zaznaczyć, że wszystko co zrobili mieściło się w granicach prawa i miało logiczne uzasadnienie. Gdyby tak nie było, prawdopodobnie wszystkie międzynarodowe organizacje, jakich członkiem jest to państwo wyraziłby swoje zdanie i prawdopodobnie podważały ważność wyborów. 

Ciekawym w tym kontakcie jest także tamtejsza ordynacja wyborcza. Część posłów wyłania się w okręgach jednomandatowych (106), a część (93) z list partyjnych (analogicznie do wyborów parlamentarnych w Polsce). Na czele listy znajduje się zwyczajowo kandydat na premiera z ramienia danej partii, a za nim najważniejsi członkowie. Jest to dość ważna w kontekście obecnej sytuacji, gdzie przeciwnicy Fideszu postanowili zaryzykować i wspólnie walczyć o władzę w państwie. 

Węgry – opozycja łączy siły

Przeciwnicy Fideszu postanowili zjednoczyć się i wystawić jednego kandydata – Petera Marki-Zay. Jest to 50-letni Węgier, urodzony na prowincji, katolik, mąż i ojciec siedmiorga dzieci. Do Węgier wrócił stosunkowo niedawno, wcześniej mieszkając w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wygrał wybory lokalne i został prezydentem swojego rodzinnego miasta.

Partie opozycyjne stwierdziły, że najlepszą szansą na zmianę będzie wspólny start. Poza planem, który ze względu na różnice poglądów został wypracowany stosunkowo późno, opozycja mocno krytykowała działania rządu i Orbana wobec Ukrainy. Niczym nowym nie są związki Orbana z Putinem (premier Węgier odwiedził Putina 12 razy w zeszłym roku), ani bliskie stosunki członków rządu z machiną kremla. 

Opozycja stanowczo potępiała miałkie wypowiedzi Orbana i brak stanowczej reakcji oraz pomocy. 

Warto zaznaczyć, że jednym z kluczowy konfliktów Budapeszt-Bruksela był kryzys migracyjny i strach społeczeństwa przez napływem uchodźców. Teraz, kiedy nagle do Węgier spływa fala mieszkańców Ukrainy, narracja polityczna zmienia się drastycznie. Nie przeszkadza to udzielaniu pomocy uchodźcą jaką dają Węgry, a w szczególności mieszkańcy państwa i inicjatywy oddolne. 

Fides balansując na granicy przyjaźni Rosją i dobrymi relacjami z UE dotąd zyskiwał. Czy w obecnej sytuacji, takie niejasne kroki stawiane przez Fidesz będą dobrze odbierane już nie tylko przez mieszkańców kraju, ale przez społeczność Europejską?

Czy problemy, z jakimi zmaga się Węgierska demokracja doprowadzą do radykalnych kroków czy zacząć początek końca partyjnego kolosa? 

Pozostaje wiele pytań, które być może okażą się kluczowe nie tylko dla Węgrów, ale też Polaków, Niemców, Serbów czy Rosjan. Fides prawdopodobnie przez następne 4 lata będzie dalej forsował swoje pomysły na konserwatywne i eurosceptyczne państwo. Pytanie, jak to wpłynie na nastroje społeczne i relacje w Unii Europejskiej. 

Udostępnij!
Share on facebook
Share on linkedin
Share on pocket

Podobne posty

Skontaktuj się z nami!

Kto pyta nie błądzi

flesz.wnpid@gmail.com

Zapisz się do newslettera Flesza

Bądź na bieżąco z nowościami w akademickim świecie i otrzymuj od nas podsumowania tygodnia!

* Pole obowiązkowe