Jedna chwila może zmienić wszystko
Akcja rozgrywa się na drodze, w jednej z polskich wsi. Początek jest spokojny – nic nie zapowiada tego, co ma się za chwilę wydarzyć. W jednym momencie zwyczajny, letni dzień zamienia się w tragedię, która krzyżuje losy wielu osób. Wypadek samochodowy pociąga za sobą lawinę zdarzeń, które zmuszają widza do refleksji nad tym, jak duży wpływ na nasze życie ma przypadek. Film z każdą kolejną minutą nabiera tempa, a my jako widzowie odkrywamy kolejne karty. “Supernova” nie daje nam momentu na odpoczynek. Akcja bardzo szybko się rozwija – zaczyna panować chaos, a emocje szybko biorą górę. Na miejsce przyjeżdżają służby, które bezskutecznie próbują opanować sytuację. Napięcie wzrasta i można odnieść wrażenie, jakby za chwilę miało wydarzyć się coś, co całkowicie odmieni bieżącą historię i losy poznanych bohaterów.

Polityk – człowiek bez zasad?
Na pierwszy plan wysuwa się postać bezdusznego polityka (w tej roli Marcin Hycnar) – najbardziej symbolicznego bohatera całej produkcji. Nie znamy jego przynależności partyjnej ani pełnionego stanowiska. To właśnie on spowodował wypadek i myśli jedynie o tym, jak wyjść z tej sytuacji z twarzą. Nie ma jakichkolwiek wyrzutów sumienia i współczucia wobec ofiar. Od samego początku widać jego chłodną kalkulację i próby utrzymania kontroli nad rozgrywającymi się wydarzeniami. Podejmuje rozmowy z policją, sugeruje zatuszowanie sprawy, a w akcie desperacji posuwa się nawet do gróźb. Z każdą minutą pojawiają się coraz większe komplikacje – politykowi zaczyna osuwać się grunt spod nóg i nic nie idzie po jego myśli.
Mimo wszystko próbuje udawać, że wie co robi i całkowicie panuje nad sytuacją. Jego postać ma ukazać widzom pewien mechanizm. Widzimy człowieka władzy zupełnie “odklejonego” od rzeczywistości społecznej i pozbawionego jakichkolwiek zasad. Nie jest moralną postacią, a produktem systemu, który w obliczu tragedii działa według określonych reguł tak, aby jak najmniej sobie zaszkodzić i nie utracić tego, co już zdobył. Taki obraz polityków i samej polityki często pojawia się w różnych produkcjach i jednocześnie istnieje w świadomości sporej części społeczeństwa.
Obraz polskiego społeczeństwa
Kruhlik w swojej produkcji dobrze obrazuje polską rzeczywistość społeczną i polityczną. „Supernova” ukazuje wiele wad w mentalności naszego społeczeństwa. W tym filmie nie chodzi o jednostkową sytuację, ale o problemy w nas samych. Mieszkańcy małej wsi, którzy dobrze się znają, ukrywanie problemów rodzinnych, tak aby sąsiedzi niczego nie zauważyli, czy też pogarda ludzi z dużego miasta wobec osób z innych miejsc – to tylko niektóre aspekty pojawiające się w produkcji. Można zauważyć tutaj także ludzką znieczulicę i to w kilku przypadkach:
- Mamy tłum gapiów, którzy zamiast jakkolwiek pomóc, tylko utrudniają całą akcję,
- Młodzi ludzie nagrywający całe zdarzenie, jakby to nie był realny dramat rodzinny, tylko zwykłe widowisko,
- Polityk, który nie zważając na okoliczności, myśli tylko o ratowaniu swojej reputacji i wygranej w nadchodzących wyborach,
- Prawnik kompletnie pozbawiony empatii, skupiony na oczyszczeniu swojego klienta z zarzutów, mimo świadomości jego winy,
- Kierowcy stojący w korku, których nie interesuje ratowanie ludzkiego życia, a jedynie ich własny interes i umożliwienie szybkiego przejazdu,
- Dziennikarze, próbujący za wszelką cenę uzyskać jak najwięcej informacji mogących skompromitować znanego parlamentarzystę.
To tylko kilka sytuacji ukazanych w tej produkcji, na które przykłady można znaleźć w realnym świecie. Postaci nie mają konkretnych cech, nazwisk – można stwierdzić, że są przez to anonimowe. Dzięki temu nie skupiamy się konkretnie na nich, tylko na wydarzeniach. Wszyscy uczestnicy są tam po prostu figurami pewnych osobowości, czy też zachowań. Przez taki zabieg możemy się z nimi utożsamić, a na ich miejscu mógłby być praktycznie każdy z nas.

Czy warto?
Jedną z największych zalet tej produkcji jest oszczędność. Film trwa zaledwie 78 minut, a cała akcja toczy się na małym odcinku wiejskiej drogi. Reżyser zrezygnował z warstwy muzycznej. Nie ma tutaj także wygórowanych dialogów, czy zachwycających ujęć na okolicę. Momentami można odnieść wrażenie, jakby „Supernova” była dokumentalnym zapisem prawdziwej sytuacji. Sam realizm jest tutaj dość mocno zaznaczony. Widzimy frustrację, rozpacz i bezsilność, które są dodatkowo budowane ruchami kamery. Czujemy się jakbyśmy sami wpadli w wir trwających wydarzeń. Na uwagę zasługuje także gra aktorska, dzięki której widz może jeszcze bardziej zaangażować się w tę historię. Film kończy się świetną klamrą, która pozwala nam podsumować rozgrywające się wydarzenia, a także podkreśla jak różne sytuacje oddziałują na każdego z nas. To, co dla innych może być końcem świata, dla drugich może nie mieć znaczenia.
„Supernova” to kameralny film z bardzo wyraźną symboliką. Reżyser w niepozornej produkcji zawarł pewien obraz władzy jako mechanizmu działania w ekstremalnej sytuacji ukazując przy tym jej moralny upadek. Postać polityka to uosobienie pewnego modelu opartego na chłodnej kalkulacji, braku empatii i manipulacji. Łącząc to z ukazanym obrazem społeczeństwa, które straciło zaufanie do rządzących, ale jednocześnie nie potrafi zareagować na ludzką tragedię, dostajemy pewien obraz obecnej rzeczywistości. Moim zdaniem warto obejrzeć ten film chociażby ze względu na grę aktorską, czy też dobrze napisaną fabułę. Mimo, że film powstał kilka lat temu to przedstawione sytuacje wciąż są aktualne i nadal znajdują odzwierciedlenie w polskich realiach.
Czytaj też: https://flesz.amu.edu.pl/aktualnosci/podsumowanie-trzech-pierwszych-kolejek-pge-ekstraligi-2025/
Obserwuj nas na YT! https://www.youtube.com/@makingofFlesz



