Lech dopełnił formalności i awansował do III rundy eliminacji LM

To nie było piękne widowisko, ale nikt takowego nie oczekiwał. Lech Poznań w rewanżowym spotkaniu skromnie pokonał islandzki Breidablik 1:0 i pewnie awansował do III rundy eliminacji LM. Tam zadanie będzie już jednak znacznie poważniejsze, ponieważ na Kolejorza czeka faworyzowana Crvena Zvezda Belgrad.

Wyrównany początek i gol niezastąpionego kapitana

Po pierwszym spotkaniu, w którym drużyna Nielsa Frederiksena rozgromiła zespół z Islandii aż 7:1, rewanż był jedynie formalnością. Lech przystąpił do wyjazdowego meczu w składzie, w którym nie brakowało jednak kluczowych zawodników. Od pierwszych minut na boisko wybiegli m.in. Mikael Ishak, Bartosz Mrozek, Antoni Kozubal, Alex Douglas oraz Gisli Thordarson – bohater sobotniego meczu ligowego z Lechią Gdańsk oraz piłkarz, który właśnie w Breidabliku rozpoczynał swoją karierę piłkarską. Początek meczu należał do gospodarzy chcących jak najbardziej zminimalizować straty po pierwszym spotkaniu w Poznaniu. Zwieńczeniem tego okresu gry była akcja Arona Bjarnasona, który mocnym uderzeniem trafił w słupek bramki Kolejorza.

Na odpowiedź mistrzów Polski nie trzeba było długo czekać, ponieważ zamieszanie w polu karnym idealnie wykorzystał Filip Szymczak. Polak dograł piłkę do Mikaela Ishaka, a kapitan poznańskiej drużyny wyprowadził ją na prowadzenie zdobywając tym samym swoje szóste trafienie w tym sezonie. Do końca pierwszej połowy inicjatywa ponownie została przejęta przez gospodarzy. Piłkarze Breidabliku oddali kilka celnych strzałów, jednak żaden z nich nie sprawił problemów Bartoszowi Mrozkowi.

Spokojna druga połowa i ważne punkty do rankingu

Druga część spotkania nie różniła się znacznie od pierwszej. Islandzki klub walczył i próbował zdobyć gola wyrównującego, jednak ponownie brakowało mu skuteczności. Lech Poznań z kolei skupił się głównie na utrzymaniu korzystnego wyniku, lecz mógł również podwyższyć swoje prowadzenie. Najgroźniejszą akcję przeprowadził nowy nabytek KolejorzaLuis Palma, który zastąpił na boisku Mikaela Ishaka. Piłka po strzale piłkarza z Hondurasu trafiła jednak jedynie w słupek. Ostatnie minuty upłynęły bez większych zagrożeń z obu stron, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1:0 dla mistrzów Polski. Zwycięstwo Lecha oznacza również kolejne cenne punkty do krajowego rankingu UEFA, w którym Polska pewnie utrzymuje 13. lokatę i walczy o jej poprawienie.

Fatalni Ouma i Fiabema

Wysokie zwycięstwo w pierwszym spotkaniu sprawiło, że na Islandii szanse otrzymało kilku zawodników, którzy od początku sezonu (i nie tylko) regularnie rozczarowują swoją formą. Po katastrofalnej pierwszej połowie w Gdańsku zakończonej błyskawiczną zmianą w 45. minucie, ponowną szansę otrzymał nowy piłkarz Lecha, Timothy Ouma. Kenijczyk w ciągu trwania meczu „popisał się” kilkoma zagraniami, które przy lepszej skuteczności gospodarzy mogły zakończyć się ich bramką. Po dzisiejszym występie można spodziewać się, że kibice Dumy Wielkopolski nie ujrzą prędko tego zawodnika w wyjściowym składzie Kolejorza. 

Fot. Przemysław Szyszka

Z przodu wystąpił natomiast Bryan Fiabema, który przed spotkaniem wciąż czekał na swoje debiutanckie trafienie dla Lecha. Po meczu z Breidablikiem nic w tej kwestii niestety się nie zmieniło, a Norweg ponownie był najgorszym piłkarzem na boisku, stwarzającym zagrożenie wyłącznie dla samego siebie, a nie dla występującego w bramce rywali, Antona Einarssona.

Rywal z o wiele wyższej półki

Miniony dwumecz był dla Lecha wyłącznie rozgrzewką przed starciem, którego pierwsza odsłona będzie miała miejsce już w najbliższą środę przy ulicy Bułgarskiej. Do Poznania przyjedzie bowiem Crvena Zvezda Belgrad, która od wielu lat nieprzerwanie występuje w najważniejszych rozgrywkach europejskich – Lidze Mistrzów oraz Lidze Europy. Lech z pewnością nie będzie faworytem tego dwumeczu, jednak nie pozostaje w nim zupełnie bez szans. Zaliczka zdobyta w pierwszym spotkaniu może okazać się bowiem niezwykle ważna w kontekście rewanżu, który odbędzie się 12 sierpnia na gorącym terenie – Stadionie Rajko Miticia w Belgradzie (popularnej Marakanie).

Lech Poznań może być już pewny występów w Lidze Konferencji Europy, jednak nastroje wśród kibiców są dużo większe. Ewentualne zwycięstwo z mistrzem Serbii otworzy bowiem klubowi z Poznania szansę na występ w wymarzonej Lidze Mistrzów. Starcie III rundy eliminacji zapowiada się zatem niezwykle emocjonująco, a jego stawka jest bardzo wysoka. Początek pierwszego spotkania 6 sierpnia o godzinie 20:30 na ENEA Stadionie w Poznaniu.

Czytaj też: https://flesz.amu.edu.pl/aktualnosci/supernova-recenzja-filmu-w-rezyserii-bartosza-kruhlika/

Obserwuj nas na YT! https://www.youtube.com/@makingofFlesz

Udostępnij!
Share on facebook
Share on linkedin
Share on pocket

Podobne posty

Skontaktuj się z nami!

Kto pyta nie błądzi

flesz.wnpid@gmail.com

Zapisz się do newslettera Flesza

Bądź na bieżąco z nowościami w akademickim świecie i otrzymuj od nas podsumowania tygodnia!

* Pole obowiązkowe