All inclusive czy wakacje na własną rękę?

Nastająca jesienna aura skłoniła do wspomnień o pięknych, ciepłych, wakacyjnych dniach. Tym, co z ogromną wdzięcznością mogę w tym roku wspominać są wyjazdy zagraniczne, których mi bardzo brakowało. Zatem wykorzystałam okazję, choć ograniczonego, ale nareszcie możliwego przemieszczania się między granicami. Odbyłam dwa wyjazdy, które warto porównać ze względu na sposób organizacji.

Wakacje All inclusive czy wyjazd na własną rękę? Jest to pytanie, które zapewne wielu sobie zadaje, a szczególnie w okresie wakacyjnym. Każdy jest inny i lubi podróżować na różne sposoby, w rozmaite miejsca i mając odmienne potrzeby, dlatego ja na podstawie moich dwóch wyjazdów, postaram się przedstawić jak najwięcej różnic, które mogą pomóc w podjęciu decyzji na następny wyjazd.

Tegoroczne wakacje były dla mnie bogate w podróże, zarówno w Polsce jak i za granicą. Skupię się jednak na wyjazdach zagranicznych, które były zasadniczo różne. Pobyt w Grecji, a dokładniej w Atenach, odbył się jako pierwszy i był on w pełni zaplanowany na własną rękę, o czym pisałam również tu -> flesz.amu.edu.pl/aktualnosci/mini-przewodnik-po-atenach. Druga wycieczka odbyła się do Side w Turcji i była zorganizowana przez biuro podróży. Jednak jakie są główne różnice?

Cena

Grecja:

Oczywiście jest to bardzo rozległa kwestia, ponieważ dla każdego ma ona inne znaczenie. Wpływ na cenę ma również bardzo dużo czynników, takich jak kierunek, okres kupna wycieczki, zainteresowanie nią. Jeśli chodzi o moje wyjazdy, to sierpniowy wylot do Grecji ustalany był w czerwcu – koszty, które znaliśmy od początku, to lot i opłaty za dwa mieszkania, transfer na lotnisko i z lotniska, co łącznie wyszło nas po około 1500 zł na osobę. Oczywiście doliczyć tu trzeba jedzenie, na które można wydać całkiem pokaźną sumę, jeśli je się każdy posiłek w restauracji lub oszczędzając – jedząc w domu lub tanie jedzenie na mieście. My wybraliśmy opcję pół na pół – trochę jedliśmy na mieście, a trochę w domu, zatem nie były to ogromne pieniądze, jednak trzeba pamiętać, że najczęściej za granicą jest dużo drożej niż w Polsce. My nie podliczaliśmy dokładnie całego budżetu wydanego na jedzenie, jednak mniej więcej wyszło po około 1500 zł na osobę, zaznaczając przy tym, że staraliśmy się w miarę na tym oszczędzać. Dodatkowo należy doliczyć takie kwestie jak bilety wstępu podczas zwiedzania, bilety na komunikację miejską oraz dodatkowe atrakcje wedle uznania. Podczas naszej wyprawy dużo zaoszczędziliśmy na zwiedzaniu, ponieważ prawie wszystko mieliśmy za darmo ze względu na wiek (poniżej 25 r.ż.), jednak pozostałe osoby muszą się z tym również liczyć. My dzięki tej możliwości zyskaliśmy około 100 euro, czyli na ten moment około 460 zł.

Chmury
Fot: Marta Olszewska
Turcja:

              Wakacje te były organizowane bardzo wcześnie, ponieważ na przełomie stycznia i lutego, kiedy to wycieczki są w dość niskich cenach. Dodatkowo, była wtedy niepewna sytuacja dotycząca ograniczeń dotyczących podróżowania. Wyjazd zorganizowany był do hotelu pięciogwiazdkowego z wyżywieniem Ultra all inclusive, a całość kosztowała około 2600 zł za osobę. Zatem cena zawiera: przelot, transfer z lotniska do hotelu i z hotelu do lotniska, wyżywienie o każdej porze dnia, bez ograniczeń oraz oczywiście nocleg. Tutaj jedyne koszty jakie dochodzą, to dodatkowe wycieczki lub atrakcje oraz zakupy wedle uznania.

Zaangażowanie

              Organizacja wakacji na własną rękę wymaga dość dużego zaangażowania. Trzeba poświęcić czas na znalezienie lotu, zakwaterowania, atrakcji oraz zaplanować to logistycznie. Zwykle trwa to jakiś czas, ponieważ można szukać tanich lotów. Jeśli chodzi o wakacje z biurem podróży, to wystarczy tylko znaleźć czas na wyszukanie gotowej wycieczki.

Atrakcje

W przypadku wakacji organizowanych na własną rękę jest to kwestia wyszukania w sieci lub dowiedzenia się od „lokalsów”, co warto zobaczyć lub zrobić w danym miejscu. Wtedy należy tak zaplanować wszystko, aby było po drodze i wedle możliwości. Jeśli chodzi o wakacje organizowane z biura podróży, to wszystko jest podane „na tacy”, ponieważ rezydenci mają przygotowane wycieczki do najciekawszych miejsc, które można u nich wykupić, jednak są droższe niż przy własnym zorganizowaniu. Dlatego na takich wakacjach, jak najbardziej można również szukać atrakcji na własną rękę.

Fot: Marta Olszewska

Podsumowując, plusy i minusy:

Według mnie obie te wycieczki mają sporo plusów oraz minusów. Wszystko zależy od tego, co kto lubi i jak chce spędzić wakacje. Jeśli bardziej aktywnie, zwiedzając wiele miejsc, próbując nowych potraw, chcąc poznać daną kulturę jak najbliżej – to zdecydowanie najlepszą opcją będzie zorganizowanie wyjazdu na własną rękę, aby móc we własnym zakresie planować to, na co ma się aktualnie ochotę, mieć swobodę poruszania się i życia w tym miejscu, a nie w kurorcie hotelowym. Na wyjeździe All inclusive najczęściej nie spróbuje się prawdziwej kuchni danego regionu, a jeśli jest dostępna, to zwykle nie najlepsza w smaku. Z kolei, według mnie, dla osób które mają małe dzieci, wyjazd z biurem jest idealną opcją, ponieważ o nic się nie muszą martwić, wszystko jest przygotowane przez organizatorów,, a dzieci mają zapewnioną rozrywkę na cały wyjazd. Dodatkowo, All inclusive będzie odpowiedni dla każdego, kogo sposobem na wypoczynek jest w głównej mierze spędzanie czasu nad basenem lub nad morzem, raczej mniej niż bardziej aktywnie. Ponadto co wieczór zapewniona jest rozrywka, mając przy tym przez cały czas dostęp do nieskończonej ilości jedzenia i picia.

Udostępnij!
Share on facebook
Share on linkedin
Share on pocket

Podobne posty

Skontaktuj się z nami!

Kto pyta nie błądzi

flesz.wnpid@gmail.com

Zapisz się do newslettera Flesza

Bądź na bieżąco z nowościami w akademickim świecie i otrzymuj od nas podsumowania tygodnia!

* Pole obowiązkowe